Nasze serce, naszym silnikiem
Pomimo, iż żyjemy w dobie zaawansowanych technologii, życie wcale nas nie rozpieszcza. Wymagania stawiane przez współczesną cywilizację z dnia na dzień podnoszą poprzeczkę.My sami żyjąc w nieustannym pospiechu narażeni jesteśmy na wiele czynników stresogennych. Natłok obowiązków domowych, egzaminy, przemęczenie, praca pod presja czasu czy powszechne bezrobocie wpływają negatywnie na nasze samopoczucie, co może być zapłonem wielu przewlekłych chorób. To właśnie stres jest zaliczany do grupy chorób cywilizacyjnych.
Jak w każdym samochodzie najważniejszą rolę spełnia silnik, tak i w organizmie ludzkim jest organ odpowiedzialny za życie oraz funkcjonowanie. To właśnie serce warunkuje istotę właściwego życia ludzkiego. Podobnie jak od wieków trwa spór o to co było pierwsze- czy kura czy jajko - tak naukowcy zastanawiają się czy to zła kondycja narządów wpływa na złą pracę serca, czy raczej zła praca serca decyduje o działaniu innych narządów. Z pewnością prawda leży gdzieś po środku. Jednakże z pewnością stres, który wpisany jest na stałe w nasze życie decyduje o pracy nie tylko serca. Negatywnie wpływa również na układ krążenia, układ pokarmowy, nerwowy czy także układ ruchu. Jesteśmy nie wyspani, stale zmęczeni, a zdrowe odżywianie pozostawia wiele do życzenia. Mało tego. We współczesnym świecie zauważalne jest niwelowanie objawów stresu poprzez spożywanie różnego rodzaju substancji odurzających, które działają wręcz odwrotnie. Być może na chwilę pomagają zapomnieć o szarej rzeczywistości, jednak problem jak bumerang - zawsze wraca. A dodatkowo generowana jest kwestia nadużycia owych substancji.